| |
POLSCY FIZYCY BLISKO ZERA
BEZWZGLĘDNEGO 02.03.2007
-
Grupa polskich fizyków schłodziła atomy rubidu do
temperatury wyższej od zera bezwzględnego o niespełna
jedną dziesięciomilionową stopnia Celsjusza -
poinformowało Centrum Promocji i Informacji Uniwersytetu M.
Kopernika (UMK) w Toruniu.
-
W ten sposób osiągnięto pierwszy w Polsce - i w krajach
Europy środkowo-wschodniej - kondensat Bosego-Einsteina, czyli
kondensat atomów 87 Rb (rubidu). Naukowcy polscy zyskują dzięki
niemu narzędzie do uprawiania nowoczesnych badań z zakresu
fizyki ultrazimnej materii.
-
Doświadczenie przeprowadzono w piątek (2 marca) w Krajowym
Laboratorium Fizyki Atomowej, Molekularnej i Optycznej (FAMO) z
siedzibą w UMK.
- Uzyskany rezultat nazywamy potocznie "polskim biegunem
zimna", gdyż nigdy wcześniej w Polsce nie udało się
osiągnąć tak niskiej temperatury, nie występującej
gdziekolwiek we wszechświecie poza kilkoma laboratoriami fizyki -
powiedział dyrektor Krajowego Laboratorium FAMO prof. Stanisław
Chwirot.
-
Kondensacja Bosego-Einsteina jest jednym z najważniejszych
zjawisk, w których przejawia się falowa natura atomów.
-
Powszechnie znane są cztery stany skupienia materii: stały,
ciekły, gazowy oraz mniej popularna plazma, czyli zjonizowany
gaz. Istnienie piątego stanu skupienia materii, kondensatu
Bosego- Einsteina, przewidziano już w latach 20. XX w. (indyjski
fizyk Satyendr Nath Bose i Albert Einstein w 1924 r), jednak dopiero w
1995 r. pierwszą kondensację dla atomów rubidu (Rb 87)
zaobserwowali badacze z Kolorado - Eric Cornell, Wolfgang Ketterle,
Carl Weiman. Sześć lat później otrzymali za to Nagrodę
Nobla.
-
Kondensat Bosego-Einsteina powstaje w skrajnie niskich temperaturach -
tylko o miliardowe części stopnia różniących się
od zera bezwzględnego (zero bezwzględne to minus 273,16
stopnia Celsjusza, czyli 0 kelvinów), w wysokiej próżni. W
takich warunkach trzeba utrzymać na miejscu chmurę atomów
za pomocą specjalnej pułapki - magnetycznej lub laserowej.
-
Im niższa temperatura, tym wolniej poruszają się atomy.
Atomy gazu w temperaturze pokojowej mkną z prędkością
tysięcy kilometrów na godzinę, a atomy kondensatu
Einsteina-Bosego poruszają się tak powoli, że nie da się
ich ruchu zmierzyć.
-
W krótkim czasie kondensat Bosego-Einsteina stał się jednym
z najpopularniejszych wśród fizyków obiektów badań.
Obecnie około 50 laboratoriów na świecie ma taki kondensat.
-
Ze względu na niezwykle wysoki stopień kontroli nad materią,
osiągalny w kondensacie Bosego-Einsteina, prace nad nim nazywane
są "fizyką ciała stałego w białych rękawiczkach".
-
Kondensat można zastosować w metrologii przy budowie
optycznych zegarów atomowych, telekomunikacji i nawigacji. Umożliwa
też on obserwację i badanie wielu zjawisk z fizyki ciała
stałego, np. zjawiska nadciekłości i nadprzewodnictwa.
-
Mówiąc o potencjalnych korzyściach z kondensatu, prof.
Chwirot wyjaśnił, że do tej pory w Polsce badania w
jego zaskresie mogli prowadzić głównie teoretycy. Praktykę
zdobywano za granicą, np. w USA, gdzie w pracach wykorzystywano
m.in. polskie pomysły. - Także podstawową wiedzę
zdobywaliśmy w kontaktach z zagranicą. Teraz możemy to
robić w kraju - podkreślił.
-
Posiadanie kondensatu pozwoli Polakom na kształcenie kadry
przygotowanej do przyjęcia nowych technologii. - Niekoniecznie
musimy w Polsce zbudować komputer kwantowy, ale jak on się
już pojawi, to będziemy mieć ludzi przygotowanych do
jego twórczego używania - powiedział profesor.
-
W toruńskim laboratorium kondensat Bosego-Einsteina uzyskał
zespół pod kierunkiem prof. Wojciecha Gawlika z Uniwersytetu
Jagiellońskiego (UJ) w Krakowie. Zespół tworzyli: Jerzy
Zachorowski i Adam Noga (UJ), Franciszek Bylicki i Michał Zawada
(UMK), Włodzimierz Jastrzębski (Polska Akademia Nauk), Jacek
Szczepkowski (Akademia Pomorska w Słupsku) oraz Marcin Witkowski
z Uniwersytetu Opolskiego.
Źródło: www.onet.pl
|